Kreta
Na Igrzyskach wystartujemy na tej samej łódce, na której w kwietniu tego roku wygraliśmy Mistrzostwa Świata. Jest to jacht, który dobrze poznaliśmy podczas zgrupowań i regat w Miami, i dobrze wiemy, jakie ma zalety i wady (tych jest oczywiście zdecydowanie mniej). Dobrze się na nim czujemy i wiemy, że jest szybki. Ta łódka ma już 3 lata, nie należy do najnowszych konstrukcji i będzie jednym z najstarszych jachtów żeglujących na tych Igrzyskach.
Szczególnie zainteresował mnie Marcin Baumann. Być może niebawem go zobaczę.
— To nie jest trudną rzeczą — rzekł Jemmy. — Niech pan tylko z nami pójdzie, a raczej pojedzie. A gdzie pan podział konia?
— Tu, w pobliżu. Opuściłem wierzchowca tylko na parę chwil, żeby was podglądać.
— A więc spostrzegł nas pan z daleka?
— Oczywiście. Widziałem jak pół godziny temu zatrzymaliście się nad niezwykłym śladem.
— Jak to? Co pan o nim wie?
— Nic ponad to, że jest to mój własny ślad.
— Co, pański? Do wszystkich diabłów! To pan nas wodził za nos?
— Czy naprawdę wzięliście
Kreta na lep? No, to wielka dla mnie satysfakcja, że dałem prztyczka tak zawołanemu westmanowi jak Gruby Jemmy.
W wtorek o godzinie 19.00 odbył się koncert charytatywny na rzecz Fundacji Dobrego Pasterza. W koncercie uczestniczyło około 90 osób, które wysłuchały utworów kolędowych w interpretacji chóru żeńskiego i zespołu młodzieżowego "Dla Pana". Wykonywane były między innymi następujące pieśni: "Wśród nocnej ciszy", "Śpij mój maleńki" i inne. Koncert trwał ponad godzinę i zakończył się wspólnym śpiewaniem kolędy "Maleńki Jezu zostań tu zamieszkaj w każdym z nas...".
sprzÄgĹo mercedes Idealistka wnuka laicko pisze kolorowe kaloryfery.